Kto zdjął Jezusa z krzyża i zadbał o Jego pochówek? Ewangelie wspominają o Józefie z Arymatei, który odważnie poprosił Piłata o ciało Jezusa, oraz o Nikodemie, który pomógł przygotować je do złożenia w grobie. W artykule przyjrzymy się ich roli, biblijnym relacjom i znaczeniu tych wydarzeń.
Rzymianie często pozostawiali ukrzyżowanych na krzyżu nawet po śmierci, lecz żydowskie prawo nakazywało pochować zmarłego tego samego dnia. Ponieważ zbliżał się szabat, Józef z Arymatei — zamożny i szanowany członek żydowskiej wspólnoty — odważnie poprosił Piłata o wydanie ciała Jezusa. Ewangelie nie podają dokładnej godziny, ale zaznaczają, że czasu było niewiele.
Piłat zgodził się, a Józef zadbał, by Jezus nie trafił do wspólnej mogiły. Pomógł mu Nikodem, który przyniósł mirrę i aloes ważące według Ewangelii Jana około stu funtów. Mężczyźni owinęli ciało w płótna i umieścili między nimi wonności, zgodnie z żydowskim zwyczajem. Następnie złożyli Jezusa w nowym, wykutym w skale grobie w ogrodzie, niedaleko miejsca ukrzyżowania. Cicha odwaga Józefa wyrażała jego wiarę lepiej niż długie deklaracje.
Pośpieszny pogrzeb i ostatnia posługa w nowym grobie
Przed szabatem należało zakończyć wszystkie prace, więc pogrzeb odbył się w pośpiechu. W typowym żydowskim grobie ciało spoczywało na kamiennej ławie w komorze wykutej w skale, a wejście zamykał ciężki kamień. Jan podkreśla, że Józef i Nikodem postąpili „stosownie do żydowskiego sposobu grzebania”. Nowy grób, w którym nikogo wcześniej nie pochowano, świadczył o szczególnym szacunku wobec Jezusa.
W tej scenie Józef przestał być ukrytym uczniem i publicznie wystąpił przed rzymskim namiestnikiem. Nie mógł cofnąć wyroku ani męki, ale zatroszczył się o ciało Jezusa i oddał mu ostatnią posługę. Wraz z Nikodemem podjął ryzyko i odpowiedzialność; pogrzeb zakończył dramatyczny dzień, a zarazem rozpoczął oczekiwanie na wydarzenia po szabacie.
| Etap | Osoba i czynność | Szczegóły | Źródło |
|---|---|---|---|
| Zdjęcie z krzyża | Józef z Arymatei | Poprosił Piłata o wydanie ciała Jezusa | J 19, 38 |
| Przygotowanie ciała | Nikodem i Józef | Płótna; mirra i aloes — ok. 100 funtów | J 19, 39–40 |
| Pochówek | Józef z Arymatei | Nowy, skalny grób w ogrodzie; blisko miejsca ukrzyżowania | J 19, 41–42 |
| Termin | Przed szabatem | Dzień Przygotowania; pochówek odbył się w pośpiechu | Łk 23, 54; J 19, 42 |
Jak Nikodem pomógł przygotować Jezusa do pochówku
Po śmierci Jezusa Nikodem przestał się ukrywać i pomógł Józefowi z Arymatei, który poprosił Piłata o wydanie ciała. Ponieważ zbliżał się szabat, na pochówek zostało niewiele czasu. Zgodnie z żydowską tradycją należało pogrzebać zmarłego jak najszybciej, także skazańca — jeszcze tego samego dnia.
Nikodem przyniósł około stu funtów mirry i aloesu, co świadczyło o jego szacunku dla Jezusa. Następnie razem z Józefem owinął ciało w płótna, umieszczając wonności między warstwami, zgodnie z żydowskim obyczajem. Mimo pośpiechu zadbali o godny pochówek.
Od ukrytej wiary do odważnego gestu przy grobie
Józef i Nikodem złożyli Jezusa w nowym grobie wykutym w skale, w ogrodzie niedaleko miejsca ukrzyżowania. Groby często miały skalną komorę z ławą na ciało, a wejście zamykał ciężki kamień. Choć z powodu zbliżającego się szabatu pochówek przebiegł w pośpiechu, mężczyźni zachowali najważniejsze zwyczaje. Jan podaje, że przygotowali ciało „stosownie do żydowskiego sposobu grzebania” (J 19, 40).
Najważniejsze informacje o pochówku Jezusa to:
- Nikodem przyniósł około stu funtów mirry i aloesu.
- Józef i Nikodem owinęli ciało w płótna, umieszczając między nimi wonności.
- Złożyli Jezusa w nowym grobie wykutym w skale, zanim rozpoczął się szabat.

Odwaga Nikodema wyraźnie kontrastuje z jego wcześniejszą dyskrecją: tym razem publicznie stanął przy Jezusie po Jego śmierci. Przyniósł kosztowne wonności i pomógł przygotować ciało, a wraz z Józefem zapewnił Jezusowi godny pochówek w grobie, zanim rozpoczął się szabat.
Ciekawostka: Jan Ewangelista podaje, że Nikodem przyniósł około stu funtów mirry i aloesu — wyjątkowo dużą ilość wonności, która podkreślała rangę i godność pochówku Jezusa.
Żydowskie zwyczaje pogrzebowe i pośpiech przed szabatem
Lista przedstawia przebieg żydowskiego pochówku Jezusa oraz wyjaśnia, dlaczego trzeba było przeprowadzić go przed szabatem.
- Uzyskaj zgodę na wydanie ciała. Rzymskie prawo zwykle odmawiało ukrzyżowanym pogrzebu, dlatego Józef z Arymatei poprosił Piłata o wydanie ciała Jezusa. Żydowski obowiązek grzebania zmarłych, także skazańców, przemawiał za pochówkiem jeszcze tego samego dnia.
- Przygotuj pochówek przed szabatem. Jezus zmarł w dzień przygotowania, poprzedzający szabat. Ponieważ w święty dzień nie wolno było wykonywać zwykłych prac, należało zakończyć czynności pogrzebowe wcześniej. Izraelici starali się szybko grzebać zmarłych i z troską traktować ich ciała.
- Owiń ciało zgodnie ze zwyczajem. Józef z Arymatei i Nikodem owinęli ciało Jezusa płótnami, przekładając je mirrą i aloesem. Nikodem przyniósł dużo wonności, by okazać Jezusowi szacunek; mimo pośpiechu zachowano żydowski zwyczaj pogrzebowy.
- Złóż ciało w grobie. Jezusa złożono w pobliskim, nowym grobie wykutym w skale, w którym wcześniej nikogo nie pochowano. Grób miał komorę z kamiennymi ławami i wejście zamykane kamieniem. Znajdował się w ogrodzie poza murami Jerozolimy, niedaleko miejsca ukrzyżowania.
Nowy grób w ogrodzie jako zapowiedź zmartwychwstania
Nowy grób w ogrodzie stał się miejscem żałoby i nadziei. Skoro już zahaczamy o ten temat, poznaj znaczenie pustego grobu Chrystusa. Po ukrzyżowaniu Józef z Arymatei poprosił Piłata o ciało Jezusa, a Nikodem pomógł przygotować je do pochówku. Owinęli je w płótna z mirrą i aloesem, po czym złożyli w nowym, wykutym w skale grobie, w którym nikt wcześniej nie spoczął.

Pogrzeb odbył się w dniu przygotowania, tuż przed szabatem, więc Józef i Nikodem mieli niewiele czasu. Mimo pośpiechu dochowali żydowskiego zwyczaju pochówku, okazując Jezusowi szacunek i odwagę. Maryja, która niedawno trzymała Syna w ramionach, musiała pozwolić, by złożono Go w grobie. Dla niej i uczniów kamienne wejście oznaczało rozstanie, a dla wierzących — początek oczekiwania.
Gdy żałoba ustępuje miejsca nadziei
Grób znajdował się w ogrodzie za murami Jerozolimy, niedaleko miejsca ukrzyżowania. Ogród przywodzi na myśl raj, obecność Boga i życie, którego śmierć nie może odebrać na zawsze. Dlatego staje się czymś więcej niż tłem: tam kończy się męka, a wkrótce nastąpi nowy początek. W tej scenie widzę ciszę, która nie oznacza pustki, lecz poprzedza spełnienie obietnicy.
Kamienne wejście nie zamyka historii Jezusa. W ciszy grobu rodzi się nadzieja, która rozbłyśnie o poranku.
Jak pisze św. Paweł w Pierwszym Liście do Koryntian, Jezusa pochowano, a trzeciego dnia zmartwychwstał. Nowy grób oznacza przejście ku życiu: zamknięte wejście nie ma ostatniego słowa, a żałoba nie musi gasić nadziei. Historia Józefa, Nikodema i Maryi przypomina, że wiara trwa także wtedy, gdy wszystko wydaje się skończone. W ogrodzie, pośród milczenia i bólu, zapowiada się radość poranka wielkanocnego.













